| Zestaw telewizji satelitarnej - kupić na miejscu w Anglii czy sprowadzić z Polski? |
|
|
|
| 20.05.2007. | |
|
Podstawowe pytanie, które zadają sobie osoby chcące zakupić zestaw telewizji satelitarnej. Napewno "za" przywozem z Polski przemawia cena jednak czy faktycznie to jest takie tanie? Spróbujmy przeanalizować wady i zalety sprowadzenia zestawu z Polski i porównać to z zakupem na miejscu. Do tej pory ze względu na małą dostępność oferty polskich platform satelitarnych w Anglii zdecydowana większość Polaków zwoziła je z Polski. Głównie z powodu braku oferty abonamentowej, która praktycznie do niedawna była niedostępna na wyspach. Dzięki wyższym zarobkom, w porównaniu do Polskich, praktycznie każdy Polak pracujący w UK może pozwolić sobie na zakup bogatszych pakietów programowych w stosunku do rodaków w kraju. Czy jednak faktycznie jest to dobrym pomysłem? Przeanalizujmy wszystkie "za" i "przeciw". I to wszystkie zalety, które przychodzą mi do głowy. - płatności. Kupując zestaw abonamentowy trzeba co miesiąc dokonywać płatności. Więc trzeba zostawić pieniądze w Polsce, zaangażować kogoś kto będzie płacił za nas abonament (najczęściej członka rodziny, rzadziej znajomego). Ewentualnie przelewać cyklicznie pieniądze do Polski co się wiąże z dodatkowymi opłatami oraz ryzykiem kursowym (raz za funta płaci się więcej a raz mniej). Dużo osób wykorzystujących te drogi płatności pewnie zna wynik tego typu rozliczeń, kiedy to znajomy lub członek rodziny zawiódł lub pieniądze nie dotarły na czas i w niewłaściwej wielkości - odcięcie dostępu. - zakup uszkodzonego sprzętu lub usterka w czasie gwarancyjnym. Też się zdarza. Nawet mając jeszcze sprzęt na gwarancji to trzeba go dostarczyć do sprzedawcy - czyli do Polski. Wiąże się to z długim czasem oczekiwania na powrót z naprawy, brak sprzętu zastępczego powoduje brak możliwości oglądania TV, dotatkowo opłaty za przesyłkę do Polski i z powrotem niejednokrotnie przewyższa cenę zakupu uszkodzonego urządzenia. Reasumując. Sprowadzanie sprzętu pomimo, że cena w Polsce jest niższa często wiąże się z dodatkowymi problemami dla klienta tj. uszkodzenie sprzętu w trakcie transportu, konieczność płatności w walucie polskiej, brak możliwości serwisu gwarancyjnego lub koszt dostarczenia do serwisu wyższy od ceny zakupu urządzenia oraz konieczność angażowania w płatności osób trzecich. Aktualnie tę samą ofertę można zakupić w Wielkiej Brytanii, płacąc w walucie jakiej zarabiamy otrzymując wsparcie techniczne na miejscu oraz urządzenie zastępcze w trakcie ewentualnego pobytu uszkodzonego urządzenia w serwisie. |








